sobota, 21 lutego 2015

Ziemniaki z piekarnika



Przepis "sprzedała " mi znajoma, gdy jeszcze mieszkałam w Gdańsku.
I to była miłość od pierwszego... ugryzienia ;)
U nas koniecznie z sosem czosnkowym.
Polecam Wam serdecznie, bo jestem pewna, że się w nich zakochacie.

Zaczynamy?


POTRZEBUJESZ:

ok 1 kg ziemniaków- najlepiej sałatkowych
sól
pieprz
kolendra zmielona- 1 opakowanie
papryka słodka- 3/4 opakowania
4-5 łyżek oleju
5 ząbków czosnku w skórce  (opcjonalnie)

WYKONANIE:

1. Ziemniaki umyte i obrane (młode mogą być tylko wyszorowane) kroimy w półksiężyce.
Wkładamy do żaroodpornego naczynia i doprawiamy solą, pieprzem, kolendrą, papryką i olejem.
Solidnie mieszamy. Rzucamy niedbale czosnek w skórce.
2. Rozgrzewamy do 220 stopni na termoobiegu, pieczemy do godziny (w zalezności od piekarnika)
KONIECZNIE co jakiś czas musicie przemieszać ziemniaki.
Nie pieczemy pod przykryciem!





Smacznego!
Pani M.


18 komentarzy:

  1. Prościej i smaczniej się nie da :D Frytki przy takim daniu to "kapcie" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Ja w ogóle lubię ziemniaki z piekarnika, np w papilotach ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie ziemniaczki, często u mnie goszczą w różnym wydaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie ziemniaczki, tez takie robię, zmieniając przyprawy, zmieniamy ich smak, zawsze mogą być inne

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię pieczone ziemniaki, zwłaszcza z dodatkiem kolendry :) Twoje wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale narobiłaś mi ochoty- zdjęcie takie że polizałabym ekran:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są pyszne, dzisiaj je robie u moich rodziców, bo bardzo lubią ;)

      Usuń
  6. Takie z piekarnika uwielbia, jako przekąska, super sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też piekę ziemniaki z tą różnicą że nie daję soli a na zmianę różnie je doprawiam. Czosnek granulowany, czerwony pieprz lub suszony lubczyk..zawsze smakuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest w nich najlepsze, ze zmiany dodatków możemy dopasować do naszych potrzeb. Ja jednak od kiedy używam odmiany sałatkowych ziemniaków w duecie z kolendra i papryką, nie próbuję innych opcji ;)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieram się za łososia. Zaraz wyszukam stosowny przepis:)).

      Usuń
    2. Errrato droga, chcialam napisać odpowiedz a usunęłam Twój wpis. Przepraszam!!!! Czy to nieodwracalne???? I już odpowiadam. Ziemniaki czasem uda się upiec w 45 minut, ale ja używałam różnych odmian i czasem dopuero godzina była ok. Dlatego asekuracyjnie napisałam opcję, która na pewno wychodzi. Pozdrawiam ciepło!!!!

      Usuń
    3. Tak się czasami zdarza:). Nic w sumie ważnego. Nie ma już sensu robić większego zamieszania.
      Byłam trochę zaskoczona temperaturą pieczenia.
      Ziemniaczki wypróbuję w następny weekend, teraz jestem rozsmakowana w łososiu.
      Twój przepis sprawdził się w stu procentach. A pomyśleć, że tyle lat przeżyłam w przekonaniu, że nie cierpię łososia:)).

      Usuń
  9. Lubię odsmażane ziemniaczki i pieczone. Ale ja podgotowałam chwilę, wystudziłam i dalej postępowałam tak jak Ty. Pyszny dodatek do obiadu i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ziemniaki wyszły REWELACYJNE!!!! Kolejny sprawdzony Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdą konstruktywną uwagę, pochwałe oraz krytykę z góry dziękuję.