niedziela, 22 marca 2015

Ekspresowa sałatka z czerwoną fasolą i czosnkiem


Co bardziej spostrzegawczy zauważyli, że w ostatnim tygodniu udzielałam się dużo mniej.
I moje posty są troszkę mniej dopracowane..
Wszystko dlatego, że minione kilka dni obfitowalo w mnóstwo atrakcji, pilnych spraw i zmian.
Mam nadzieję, ze powoli sytuacja się unormuje i znowu z ogromnym zapałem przystąpię do pstrykania nowych zdjęć i przeglądania zaprzyjaźnionych blogów.
Póki co wybaczcie niedociągnięcia :)

Sałatka, którą Wam dzisiaj przedstawiam, to gratka dla ludzi kochających czosnek.
Smakuje wyjątkowo.
Zdradzę Wam mój sekret. Zawsze gdy ją jem rozgniatam widelcem fasolę i mieszam z resztą, a potem kładę na pieczywo.. Mniammmm


POTRZEBUJESZ:

1 puszka selera konserwowego
1 puszka czerwonej fasoli
20 dkg sera żółtego
2 łyżki majonezu
2-3 ząbki czosnku

WYKONANIE:
1. Seler i fasolę odsączamy z zalewy.
2. Ser ścieramy na dużych oczkach .
3. Wyciskamy czosnek.
4. Wszystkie składniki mieszamy.



Smacznego!
Pani M.

sobota, 21 marca 2015

Trufle kakaowe


Jeśli smakowała Wam moja czekolada i wafle, z pewnością polubicie się z kuleczkami.
Pamiętajcie, że należy je trzymać w lodówce!

POTRZEBUJESZ:

1 masło
1 i 3/4 szkl cukru
2 spore łyżki kakao
3/4 szkl mleka
3/4 opakowania mleka w proszku 
3 opakowania petit buerry (mocno pokruszonych)
kakao do obtoczenia

WYKONANIE:

1. Mleko, cukier, masło i kakao zagotuj do rozpuszczenia wszystkich składników.
2. Przestudź masę kakaową i dodaj do niej mleko w proszku a następnie rozkruszone herbatniki.
3. Miskę z masą dobrze zabezpiecz i włóż na noc do lodówki.
4. Formuj kuleczki i obtaczaj je w gorzkim kakao. Trufle trzymamy w lodówce!




  
SMACZNEGO!
Pani M.

środa, 18 marca 2015

Szarlotka czekoladowa


To szybkie ciasto jabłkowe jest naprawdę smaczne.
Te przepis przechowywałam chyba ze trzy lata a znalazłam go tutaj.
Podane proporcje wystarczają na małą tortownicę.


POTRZEBUJESZ:

160 g masła
100 g cukru pudru
2 pełne łyżki kakao
70 g drobno zmielonych migdałów
szczypta soli
2 łyżeczki cynamonu
250 g mąki
4 jabłka
2 jaja

WYKONANIE:

1. Masło ucieramy z cukrem, potem dodajemy jajka.
2. Mieszamy wszystkie suche składniki razem, a następnie łączymy z masą maślaną. Wyrabiamy ciasto i dzielimy na dwie części. Jedną zamrażamy a drugą wykładamy tortownicę.
3. Jabłka kroimy w kostę, prażymy z cynamonem i 3 łyżkami cukru.
4.Teraz pieczemy ciasto przez 10 min w 180 stopniach. Po tym czasie nakładamy na ciasto jabłka, a na nie ucieramy zamrożoną resztę ciasta.

Pieczemy jeszcze 25 min w 180 stopniach.






Smacznego!
Pani M.

poniedziałek, 16 marca 2015

Jak polubić wątróbkę? Paszteciki z wątróbki.

Chociaż starałam się bardzo to muszę przyznać, że model nie współpracował...
I tej wersji będę się trzymać, bo nie przyznam przecież, że to wina moja, fotografa-amatora...
Jakość zdjęć przypisujcie więc jedynie PASZTECIKOM z WĄTRÓBKI.

Tymczasem wracając do tematu.. Problem z wątróbką i jej smakiem (lub wyglądem) mają głównie dzieci.
Ale do tej grupy nie należą moje dzieci.
Wielką zasługę przypisuję rzeczonym pasztecikom, które wcale nie smakują jak czysta wątróbka.
Mało tego są bardzo zdrowe, bo naszpikowane warzywami.
Jeśli nie wierzycie, że to sprawdzony patent, musicie spróbowac.
Pół kilograma wątróbki to niewelki przecież koszt a zyski mogą być znaczne :)

POTRZEBUJESZ:

1/2 kg wątróbki drobiowej
3 marchewki
1 pietruszka
mały kawałek selera
mała cebula
1 jajko
2 łyżki mąki pszennej
sól, pieprz.

WYKONANIE:

1. Wątróbkę dokładnie myjemy, osuszamy.
2. Warzywa obieramy, kroimy na małe (ok 2-3 cm kawałki)
3. Wszystkie składniki przepuszczamy przez maszynkę do mielenia, najlepiej naprzemiennie, czyli wątróbka-marchewka-wątróbka-cebula itd.
Nie musicie wcześniej warzyw gotować! A jeśli zostały Wam jakieś np. z zupy to oczywiście nadadzą się równie dobrze!
4. Do zmielonej masy dodajemy jajko, mąkę, sól, pieprz (do samej wątróbki przyprawy dodalibyście na końcu, prawda?)
5. Na patelni rozgrzewamy olej (nie za dużo) i nakładamy łyżką niezbyt wielkie porcje, delikatnie je przyklepując, by nie były zbyt wysokie. Smażymy aż zbrązowieją.




Smacznego!
Pani M.

sobota, 14 marca 2015

Sernik Wielkanocny na bogato



Do Wielkanocy coraz bliżej.
Już zastanawiam się, jakie smakołyki przygotować.
W tym roku jesteśmy sami i dlatego wszystko, co przygotuję, musi być dopasowane do potrzeb każdego z nas.
Sernik to dość bezpieczne ciasto. Prawie każdy je lubi. No, prawie.
Znam taką jedną kuzynkę, która nie może na niego patrzeć ;)

Nazwałam mój sernik Wielkanocnym, ponieważ jest taki "na bogato".
Mało tego, należy go piec w dużej blaszce, bo masy wychodzi naprawdę sporo. W sam raz na święta.
Mam nadzieję, że go wypróbujecie i jestem pewna, że polubicie ;)
Jeśli szukacie przy okazji przepisu na prosty i pyszny MAKOWIEC na Wielkanoc, zapraszam TUTAJ.

POTRZEBUJESZ:

Spód:

3 paczki herbatników Petit Buerry -bardzo drobno rozkruszonych
Ok 100g roztopionego masła

 Masło roztopić i przestudzić.
Połączyć z rozkruszonymi herbatnikami i wyłożyć na blachę.

Masa serowa:

1,2 kg sera białego zmielonego dwukrotnie
cukier waniliowy
1i1/2 szklanki cukru
10 jaj (osobno białka)
3budnie śmietankowe
3 kubki (200ml jeden) śmietany kremówki 30%
Opcjonalnie: rodzynki, skórka pomarańczowa, orzechy włoskie ( te dodatki z pewnością dodadzą sernikowi bardziej odświętny smak ;))

Polewa kakaowa:

125 g masła
1/2 szklanki cukru pudru
4 łyżki mleka
4 łyżki dobrego kakao

Rozpuszczamy masło, dodajemy cukier i mleko. Mieszamy dokładnie.
Zdejmujemy z ognia i dodajemy kakao.
Po przestygnięciu nakładamy na ciasto.

WYKONANIE:

1. W osobnych miskach ubijamy białko i śmietanę.
Do miski z białkiem dodajemy 1/2 szklanki cukru i ubijamy na sztywno.
2. Żółtka rozkręcamy z resztą cukru, dodajemy po trochu sera a następnie dosypujemy budynie i cukier waniliowy. Rozkręcamy.
3. Łyżką mieszamy masę serową z ubitą śmietaną i białkami.
4. Ciasto wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika ( góra-dół) i pieczemy 1,5godziny.
Jeśli macie wrażenie, że Wasz piec  ma problem z dopiekaniem, możecie dodać 5, maksymalnie 10 minut dłużej.






Smacznego!
Pani M.

piątek, 13 marca 2015

Domowe malibu :)



Dziś mało zdjęć a dużo treści :)
Procentowej treści .
Ten likier zrobiłam dzięki przepisowi koleżanki mojej mamy, pani Teresie.
Możecie delektować się jego odrobiną  w towarzystwie znajomych lub po prostu dać go w prezencie.
A oto i on:

POTRZEBUJESZ:

200 ml spirytusu
10 dkg wiórków kokosowych

Kokosy zalewamy spirytusem i  zostawiamy na 4-5 dni. Po tym czasie dobrze odciskamy (wiórki mogą się później przydać do ciasta :))

1 szklanka wody
1 puszka mleka słodzonego
1/2 puszki mleka niesłodzonego

Wszystkie składniki zagotowujemy. Czekamy aż trochę przestygnie i łączymy ze spirytusem.


środa, 11 marca 2015

Kotleciki z soczewicy


Szukałam i szukałam po całym internecie ,a tam przepisów multum.
Wybrałam kilka, ale kotleciki za żadne skarby świata nie chciały się ścinać i przyprawiły mnie o błyskawice w oczach.
Rada nie rada postanowiłam spróbować raz jeszcze, pod swojemu.
I udało się.
Kotleciki są przepyszne.

POTRZEBUJESZ:

1 szklankę soczewicy
6 łyżek otrębów pszennych
1 jajko
1-2 łyżki mąki pszennej
spora garść posiekanej, świeżej natki pietruszki
sól. pieprz, kolendra
masło klarowane

WYKONANIE:

1. Soczewicę gotujemy według przepisu na opakowaniu, pamiętając, by nie dodawać zbyt dużej ilości wody, bo będzie zbyt luźna.
2. Pięć minut przed końcem gotowania dorzucamy otręby. Gdy już wyłączymy kuchenkę, trzymamy soczewicę pod przykryciem. Idealnie byłoby gdyby wchłonęła wodę i nie trzeba było jej odcedzać.
3. Po przestygnieciu masę doprawiamy według uznania, dorzucamy posiekaną natkę. Dokładamy jajko i mąkę (jeśli masa jest gęsta wystarczy jedna łyżka, jeśli nie musicie dodać dwie).
4. Rozgrzewamy masło, masę nakładamy łyżką, formując kształt kotlecików.




Smacznego!
Pani M>